Może to i dobrze. Mam tyle zaległości w domu i na blogu, że taki tydzień laby mi się należy. Katar męczy mnie bardzo i do tego potworny kaszel. Pracując z dziećmi nie mogę pozwolić sobie na rozsiewanie takich zarazków. Tydzień zleci szybko, ale już zrobiłam listę spraw do załatwienia i zrobienia. Postaram się bardzo jak tylko potrafię. Obserwując inne blogi z zazdrością podglądałam innych, ale to nie znaczy, że i u nas się nic nie działo. No, może od września troszkę spadła nasza aktywność w dokumentowaniu tego co robimy, ale działo i dzieje się za to bardzo dużo. Wspomnienia z wakacji chciałam zostawić na zimę, ale jak mam taki tydzień to wykorzystam go i na wspomnienia. Zaczynam od prostego przepisu na smaczne mufiny z bananem i białą czekoladą. W sam raz na jesienny wieczór.
Składniki :
- 250 g mąki
- 100 g cukru
-1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 125 ml oleju
- 2 jaja
- 3 dojrzałe banany
- tabliczka białej czekolady
Czas pieczenie 15 minut na 180 stopni termoobieg.
( różnie to bywa z piekarnikami - trzeba sprawdzić na oko )
Składniki sypkie wymieszać razem. ( 1 miseczka)
2 jajka + 125 ml oleju ( zmiksować razem - 1 miseczka)
3 banany rozgnieść ( 1 miseczka )
czekoladę pokroić na drobną kosteczkę
Do zmiksowanych jajek z olejem wsypać składniki sypkie i zmiksować. Dołożyć rozgniecione banany, czekoladę pokrojoną w drobną kosteczkę i wszystko razem wymieszać łyżką. Jeśli ciasto wydaje się za bardzo gęste można dolać łyżkę oleju. Ilość ciasta jest zależna od wielkości bananów.
Podział pracy przy przygotowaniu ciasta na mufinki jest zawsze taki sam. Młodszy syn przesypuje odmierzoną mąkę a starszy kroi banany i je rozgniata. Miksuje młodszy a łączy składniki starszy.
Krojenie czekolady musi być podzielone, bo inaczej potrzebujemy dwóch tabliczek czekolady. Rozkładanie i układanie papierków również wspólnymi siłami. Tylko przy nakładaniu ciasta do foremek jest mi dane coś pomóc.
Przepis u nas sprawdzony i zajęcia w kuchni z tego tematu odbywają się bardzo często. Mufinek wychodzi tak ok 25 sztuk. Każdy ma swój ulubiony sposób zjadania ich. Są smaczne, pożywne i bardzo sycące. Polecam - mamaTA
poniedziałek, 26 listopada 2012
wtorek, 2 października 2012
hm zabawa !!!
A oto "kilka rzeczy , których o mnie nie wiecie.....": do tej zabawy zaprosiła mnie Marta.
1. Lubię zimę i czekam na tę porę roku jak tylko się skończy.
2. Mam uczulenie na ludzi fałszywych, niesłownych.
3. Nie lubię zmywać naczyń i tego nie robię.
4. Potrafię dużo znieść, ale jak się już nazbiera to krzyczę, kłócę się i wywracam do góry nogami dotychczasowe przyzwyczajenia.
5. Nie umiem gotować dobrych zupek.
6. Jestem często za szczera, za dobra.
7. Kocham gofry z bitą śmietaną.
8. Jestem studentką.
9. Nie potrafię kupić sobie sama coś ładnego do ubrania.
10. Rower to najlepszy dla mnie środek lokomocji i marzy mi się taki retro najlepiej czerwony.
Powrót do pracy jest dla mnie wyzwaniem numer jeden. Wrzesień zleciał tak szybko, że jeszcze niektóre zmiany ciężko ogarnąć. Do końca roku myślę że się wszystko poukłada a od wiosny znowu będzie przewrót. Tymon chodzi do przedszkola a Antek do grupy wczesnoprzedszkolnej. Plan dnia napięty. Codziennie obowiązkowy spacer po obiedzie, trochę zabawy i już o 19 kolacja, toaleta, bajka czytana, uwielbiana od miesiąca płyta "Bajkowa Drużyna " i o 20:00 dzieci śpią. W porównaniu do tego co działo się na wakacjach to w tym miesiącu nic nowego i ciekawego nie robiliśmy. Dzieci miały czas odpoczywać i przyzwyczajać się do nowych obowiązków. Ja mamaTA wiecznie zabiegana już teraz wiem jak można cieszyć się, że jest piątek albo niedzielny poranek. Spełniło się moje marzenie, bo jak mam takie życie w biegu to wiem że żyję.
Pozdrawiam mamaTA
1. Lubię zimę i czekam na tę porę roku jak tylko się skończy.
2. Mam uczulenie na ludzi fałszywych, niesłownych.
3. Nie lubię zmywać naczyń i tego nie robię.
4. Potrafię dużo znieść, ale jak się już nazbiera to krzyczę, kłócę się i wywracam do góry nogami dotychczasowe przyzwyczajenia.
5. Nie umiem gotować dobrych zupek.
6. Jestem często za szczera, za dobra.
7. Kocham gofry z bitą śmietaną.
8. Jestem studentką.
9. Nie potrafię kupić sobie sama coś ładnego do ubrania.
10. Rower to najlepszy dla mnie środek lokomocji i marzy mi się taki retro najlepiej czerwony.
Powrót do pracy jest dla mnie wyzwaniem numer jeden. Wrzesień zleciał tak szybko, że jeszcze niektóre zmiany ciężko ogarnąć. Do końca roku myślę że się wszystko poukłada a od wiosny znowu będzie przewrót. Tymon chodzi do przedszkola a Antek do grupy wczesnoprzedszkolnej. Plan dnia napięty. Codziennie obowiązkowy spacer po obiedzie, trochę zabawy i już o 19 kolacja, toaleta, bajka czytana, uwielbiana od miesiąca płyta "Bajkowa Drużyna " i o 20:00 dzieci śpią. W porównaniu do tego co działo się na wakacjach to w tym miesiącu nic nowego i ciekawego nie robiliśmy. Dzieci miały czas odpoczywać i przyzwyczajać się do nowych obowiązków. Ja mamaTA wiecznie zabiegana już teraz wiem jak można cieszyć się, że jest piątek albo niedzielny poranek. Spełniło się moje marzenie, bo jak mam takie życie w biegu to wiem że żyję.
Pozdrawiam mamaTA
piątek, 20 lipca 2012
ikea
Wakacje i rozluźniony plan dnia sprawiły bałagan w rytualnych czynnościach. Nadal uczymy się bawiąc i bawimy się na całego. Myślę że to co u nas się dzieje muszę pogrupować w rozdziały i przedstawić na zakończenie wakacji w całości. Dzieje się codziennie coś nowego innego, zaskakującego i bardzo szalonego. Ale wspomnę o małym a bardzo ważnym fakcie, że od września idę do pracy. Obecnie mam najpiękniejsze wakacje od czterech lat, które spędzam w domu, na działce, w mieście wspólnie z dziećmi. Jak tylko mam chwilę to poczytuję co u WAS ale samej mi ciężko z napisaniem nowego posta. Na przeprosiny i poprawę humoru podaję link IKEA.
Mi taka dawka inspiracji innych nakręciła do nowych zmian i działań. Bo pod koniec sierpnia muszę wywrócić dom do góry nogami. Pozdrawiam mamaTA
Mi taka dawka inspiracji innych nakręciła do nowych zmian i działań. Bo pod koniec sierpnia muszę wywrócić dom do góry nogami. Pozdrawiam mamaTA
piątek, 15 czerwca 2012
zaległości cz.2
Przez te wszystkie imprezy moje postanowienie aby nauczyć się piec dobrze spełniło się za każdym razem. Prośba syna Tymona o tęczowy tort także została spełniona. Kilka dni w sieci szukania przepisu i sposobu wykonania dały taki efekt jak widać na zdjęciach.
Urodziny Tymonka wypadały w sobotę i tak przyjęcie dla dzieci odbyło się na działce 9 czerwca. Tymon obchodził 5 lat. Młodszy syn Antoś razem z bratem świętował swoje drugie urodzinki, które wypadają 26 maja w Dzień Mamy.
My też kibicujemy. Mamy plakat, atrybuty kibica ale nie mamy telewizora. Mecze oglądamy przez internet.
Dzieci są zachwycone. Nawet ubierają się w specjalne biało- czerwone stroje, które otrzymali na urodzinki. Przy okazji oglądania jest też dużo tłumaczenia, ale tym zajmuje się tata. Do dziś nie rozumiem wszystkich zasad, więc sama się dopytuję. I tak mija nam ostatnio czas. - mamaTA
Urodziny Tymonka wypadały w sobotę i tak przyjęcie dla dzieci odbyło się na działce 9 czerwca. Tymon obchodził 5 lat. Młodszy syn Antoś razem z bratem świętował swoje drugie urodzinki, które wypadają 26 maja w Dzień Mamy.
My też kibicujemy. Mamy plakat, atrybuty kibica ale nie mamy telewizora. Mecze oglądamy przez internet.
Dzieci są zachwycone. Nawet ubierają się w specjalne biało- czerwone stroje, które otrzymali na urodzinki. Przy okazji oglądania jest też dużo tłumaczenia, ale tym zajmuje się tata. Do dziś nie rozumiem wszystkich zasad, więc sama się dopytuję. I tak mija nam ostatnio czas. - mamaTA
czwartek, 14 czerwca 2012
zaległości
Torty na przyjęcie dla seniorów były dwa. Tymon tak jak sam zaplanował dostał tort tęczowy. Tak więc, żeby nie odbiegać od tematu Antosiowi przygotowałam tort kakaowo-czekoladowy w kształcie garnka złota, który znajduje się na końcu tęczy.
Z okazji urodzin dzieciaków nastąpiły też i zmiany w zakwaterowaniu. Starszy syn otrzymał antresole i zamieszkał w pokoju z młodszym bratem. Radość ogromna, a dla mnie łatwiej w zorganizowaniu przestrzeni. Wspólne czytanie, słuchanie bajek oraz ciuchy w jednej szafie co dało większy porządek.
Jak tylko pogoda dopisuje i nie pada a my jesteśmy zmęczeni po spacerach, czas wolny spędzamy na balkonie i puszczamy duże bańki. Innym zajęciem dość częstym ostatnio jest też malowanie, wyklejanie i ugniatanie ciastoliny. W kuchni często pomaga mi Antoś. W przygotowaniu sałaty jest najlepszy.
Z okazji Dnia Mamy i Taty byliśmy obecni na wspaniały festynie w Przedszkolu Tymonka. Świetny występ dzieciaków i piknik rodzinny w ogrodzie.
cdn.
Pozdrawiam mamaTA
środa, 25 kwietnia 2012
radość wielka
Radość podczas zabawy, pracy i odpoczynku.
Zadowolenie Antosia z poprawnego ułożenia różowej wieży czy brązowych schodów było moim marzeniem. Posiadanie tych pomocy jest wspaniałe. Dzieci w sobotni poranek bawiły się cudownie co pozwoliło mi zająć się domem.
Jest już na tyle ciepło, że spacer i zabawa na działce jest przyjemna. Zakupione różnego rodzaju rygle, zamki, zasuwki będziemy z pomocą dziadka Stasia kolekcjonować na drzwiach od pomieszczenia gospodarczego.
Etapy wzrostu fasoli oraz kiełki rzodkiewki. Nauka przy niedzielnym śniadaniu a sałatka z kiełkami na obiad.
Pozdrawiam mamaTA
P.S.
Antoś dostał się do grupy wczesnoprzedszkolnej i od września u nas wielkie zmiany.
Zadowolenie Antosia z poprawnego ułożenia różowej wieży czy brązowych schodów było moim marzeniem. Posiadanie tych pomocy jest wspaniałe. Dzieci w sobotni poranek bawiły się cudownie co pozwoliło mi zająć się domem.
Sezon wieszania prania na balkonie uważam za rozpoczęty. W tym roku moi mali pomocnicy już trenowali wieszanie i przypinanie. Kilka klamerek i jedna serwetka znalazły się poza balkonem.
Pogadanka na temat przyciągania ziemskiego czyli grawitacji rozpoczęła cykl tematu wiedza kosmiczna.
Etapy wzrostu fasoli oraz kiełki rzodkiewki. Nauka przy niedzielnym śniadaniu a sałatka z kiełkami na obiad.
Pozdrawiam mamaTA
P.S.
Antoś dostał się do grupy wczesnoprzedszkolnej i od września u nas wielkie zmiany.
czwartek, 19 kwietnia 2012
tablica i zakrętki
Tak uczymy się liczyć. Wykonanie pomocy zajęło mi 10 minut ale zebranie materiału to już co innego. Zakrętki zbierali wszyscy poinformowani o moim planie. Tak więc picie mleka PRAWDZIWEGO ostatnio wzrosło. Pomoc jest praktyczna i ma wiele zalet. Odkręcanie, zakręcanie wciąga każdego i każdy ma swój patent na zabawę. Dzieci są zachwycone a ja oczywiście zadowolona. Najbardziej cieszy mnie to, że nauk z tego jest wiele.
1. Recykling - czyli ponowne wykorzystanie materiału
2. Mała motoryka - praca paluszków i dłoni
3. Koordynacja ruchowo wzrokowa - układanie w rzędach, według koloru
4. Matematyka - liczenie, dodawanie, odejmowanie
5. Ciągi logiczne - zadania na spostrzegawczość i logiczne myślenie
Pewnie za jakiś czas możliwości wykorzystania tablicy będzie jeszcze więcej.
Materiał potrzebny do wykonania pomocy:
- Karton
- Pistolet, klej na gorąco
- i dużo systemu combiSwift, który składa się z kołnierza ze zintegrowaną obręczą tnącą oraz nakrętki, ( w naszym przypadku zamknięcie kartonu z mlekiem, dwa kolory )
![]() |
| usuwamy część środkową |
Subskrybuj:
Posty (Atom)













